„Przejrzeć Anglików” to „monumentalnie grube” dziełko Kate Fox, wydane w serii Spectrum, wydawnictwa Muza. W tym różnorodnym cyklu mieszają się książki o naprawdę różnym poziomie, więc trudno ocenić tę serię jednoznacznie, i chociaż czasami naprawdę można się zawieść to często zerkam na nowe wydania.

Wstęp jest sensowny, podział książki trzyma się kupy i układa w logiczną całość, ale jeśli chodzi o profesjonalizm to na tym już koniec. Książka liczy sobie 600 stron (!!!) i na te „naukowe” wywody przypada zaledwie 2 strony bibliografii. Jednym słowem albo autorka pokłada dużą wiarę we własne możliwości antropologa społecznego albo podeszła do sprawy niefachowo. Skąd ta niekonsekwencja? Jeśli nie chciała odstraszać potencjalnych czytelników zbyt dużą ilością naukowych terminów, definicji to i tak, już ich odstraszyła grubością lektury. Bo to nie będzie krótka wycieczka nad Tamizę, tylko 20 000 mil podwodnej żeglugi po największych meandrach angielskiej kultury. I to żeglowania po płyciźnie, bo niestety brak tu jakiś głębszych przemyśleń, szerokie wody naukowych tez pozostają poza zasięgiem tej pracy. Barwny i dowcipny język nie ratuje znudzonego czytelnika, gdy autorka po raz trzeci tłumaczy te same teorie i spostrzeżenia. Stanowczo brak jej wiary w inteligencję odbiorcy, a szkoda. Książkę poleciłabym wszystkim tym, którzy wybierają się do Anglii po raz pierwszy pod warunkiem, że są wytrwali.”Przejrzeć Anglików” to dobry podręcznik savoir vivre’u i elementarz anglosaskich dziwactw, który się czyta lekko i przyjemnie (zwłaszcza gdy się ominie te nudniejsze, powtórzeniowe kawałki).
Nie jestem pewna czy do tego samego worka z nurtem „gorącej socjologii” mogę też wrzucić książkę Paxman’a „Anglicy. Opis przypadku” chociaż Fox często się do niej odwołuje, ale chyba na razie daruję sobie zgłębianie zachowania Anglików 😉
Kategorie: literatura popularno-naukowa / socjologia / antropologia / seria Spectrum