(UK)
(polskie wydanie)
Tytuł: The Magician’s Guild / Gildia Magów
Autor: Trudi Canavan
Powieść australijskiej pisarki Trudi Canavan to dla mnie rozczarowanie, może dlatego, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Trylogia Czarnego Maga zapewniła autorce siedmiocyfrowy kontrakt na kolejne książki z tej serii. „Nowicjuszka” nominowana była do nagrody Aurealis dla najlepszej powieści fantasy, kolejna, „Wielki Mistrz”, nominowana została do australijskiej nagrody Ditmar. I ja się teraz zastanawiam – jakim cudem?
Na pierwszy rzut oka książce nic nie brakuje, dopiero jak zaczynasz czytać to się orientujesz, że już chyba to czytałeś. Dialogi są nudne i bez polotu, co tylko jeszcze bardziej dystansuje czytelnika. W samym centrum tych wydarzeń, a właściwie w centrum chaosu, jest ONA – jedyna, wybrana, obdarzona darami magii, inteligencji, niewymiernych talentów, przyciągania kłopotów. W tej powieści akcja się nie toczy, ona pełźnie i to ledwo co. Sonea (czyli ONA) ma poważny dylemat: dołączyć do Gildii Magów i pozwolić się wykształcić czy dalej nielegalnie robić rozpierduchę na mieście. Przed podjęciem decyzji wolny czas spędza w miejskich slumsach skutecznie przeprowadzając demolkę kilku domów, rozkochuje w sobie młodzieńca (a jakże!) i wzbudza zainteresowanie miejscowych gangów. Jednym słowem gania po całym mieście a za nią ganiają magowie i straż miejska – można powiedzieć powieść drogi.
Zwykle nie lubię tak zostawiać historii bez poznania zakończenia, ale ta nie zaciekawiła mnie na tyle by zerknąć do kolejnych tomów. Książkę oddałam siostrze, co by się w angielskim wprawiała, bo jak bym odłożyła na półkę to żal by mi było wydanych pieniędzy na ten bestseller.
Kategorie: literatura młodzieżowa / powieść / fantastyka







